Biegiem przez miasto

Biegiem przez miasto

0
PODZIEL SIĘ

Biegacze, ich maratony i półmaratony, biegi na dychę i inne imprezy. Przez środek miasta. Coraz liczniejsza grupa naszych sąsiadów, znajomych, koleżanek i kolegów biega.

Wraz ze zwiększającą się liczbą biegów ulicznych wzrosła też liczba osób niezadowolonych z tego, że zamyka się im ulicę koło domu, a przecież niedziela, na obiad do teściów wypadałoby jechać. Jak żyć?

Od czterech lat biorę udział w imprezach biegowych organizowanych w Warszawie i innych miastach. Prawda jest taka, że mieszkając w metropolii, musimy się liczyć z demonstracją niezadowolonej grupy społecznej „x” czy „y”, innego dnia akceptować zamykanie ulic w związku z przejazdami kolumn uprzywilejowanych pojazdów, przyzwyczaić się do zmian w organizacji ruchu przy okazji imprez na Stadionie Narodowym czy comiesięcznej Masy Krytycznej.

Wróćmy jednak do biegania. Trasa maratonu to 42 km 195 m. Tegoroczna prowadzi przez sześć dzielnic i dwa mosty, łączy prawy i lewy brzeg Wisły. Spełnia wymogi IAAF i PZLA (atesty federacji lekkoatletycznych), do tego powinna przebiegać przez atrakcyjne punkty miasta, przyciągać biegaczy z zagranicy, a także powodować jak najmniej utrudnień dla okolicznych mieszkańców.

Ostatnio temat biegania ulicami miasta był poruszany często, ze względu na zbliżające się dwa duże biegi z trasami na terenie naszej dzielnicy – BMW Półmaraton Praski w ostatnią niedzielę sierpnia oraz Maraton Warszawski w ostatnią niedzielę września. Przeciwnicy mówią: „Idźcie biegać do lasu”. My odpowiadamy: „Na treningach tak, ale rywalizacja i duże zawody muszą odbywać się w mieście”. W kontrze słyszymy: „Ulice są dla samochodów, a nie dla biegaczy”. A więc spieszę z odpowiedzią: „Miasto jest dla wszystkich”.

Sądzę, że najprostszym rozwiązaniem jest dobra informacja. Duży plus dla fundacji Maraton Warszawski, która umieszcza znaki informacyjne na całej trasie maratonu na co najmniej tydzień przed imprezą.
Czego więc jeszcze brakuje? Można oczekiwać, że na kilka lub nawet kilkanaście dni przed dużymi imprezami powinny pojawić się ogłoszenia o terminie i czasie trwania imprezy na klatkach schodowych czy przystankach autobusowych.

Nie zaszkodzi dodać też mapki sytuacyjnej z planowanymi objazdami, aby niedogodności komunikacyjne były jak najmniej odczuwalne. A to już jest zadanie dla władz dzielnicy, by podjąć współpracę z ZDM, ZTM oraz spółdzielniami mieszkaniowymi. O to też zwróciłam się w interpelacji złożonej kilka tygodni temu. Zależy mi na tym, by biegi masowe wzbudzały jak najwięcej pozytywnych emocji, i zachęcam do kibicowania.

Informacje o trasie:
BMW Półmaraton Praski (30 sierpnia)
37. PZU Maraton Warszawski (27 września)